Aż przylecą bociany...
sobota, 15 marca 2008 14:50
bocz_11 Relacje

Zwiastuny wiosny i szczęścia
Gdyby w Polsce nie obrano przed wiekami za godło państwowe orła bielika to stałby się nim, z całą pewnością, bocian biały. Jest bowiem tak sympatycznym, lubianym i popularnym ptakiem, że nie ma mowy o obwieszczeniu w kraju nadejścia wiosny, bez potwierdzenia przylotu pierwszego boæka.



Podobnie jest każdego roku jesienią. Dopiero po sejmikach bocianów i ich odlocie do ciepłych krajów miejscowi miłośnicy przyrody, a za nimi media, mogą przepowiedzieæ nadciągnięcie jesieni.
bocz_1 O bocianach mówi się i pisze z pieczołowitością od bardzo dawna. W czasach rzymskich zakładały gniazda na obrzeżach Rzymu, Neapolu, Florencji i wszędzie tam gdzie uprawiano pola; wzdłuż rzek bądź zbiorników wodnych. Bociany nie wędrowały wówczas bardziej na północ i wschód Europy, ponieważ te tereny były gęsto zalesione. Zaczęły przenosiły się z Hiszpanii, Francji lub Anglii na wschód Europy, w miarę jak ludnośæ wycinała lasy, porzucała myślistwo bądź rybołówstwo i przestawiała się na rolnictwo. Proces poszukiwania miejsc gniazdowania trwa do dziś. W ostatnich latach coraz więcej tych ptaków przemieszcza się bowiem do Rosji, w miarę "zadrutowywania" rejonów wiejskich w Polsce, na Litwie lub Białorusi.
Bociany żerują na terenach bagiennych, podmokłych łąkach, w rozlewiskach i wzdłuż brzegów rzek lub blisko pojemników wodnych. Gniazda zakładają z konieczności blisko siedlisk ludzkich ponieważ jest im łatwiej budowaæ je na dachach, niegdyś krytych strzechą, a więc dodatkowo - budulcem. Z czasem ludzie sami zaczęli tworzyæ dla nich platformy pod gniazda. W Polsce zakłady energetyczne sadowią specjalne platformy na słupach niskiego napięcia bądź stacjach transformatorowych, by ułatwiæ bocianom zakładanie miejsc lęgowych.
bocz_2 W ludowych przekazach bociany były i pozostają symbolem szczęścia, pomyślności w rodzinie oraz dobrego urodzaju. Znajduje to potwierdzenie w wielu krajach. Po holendersku, na przykład, bocian to "ooievaar". Słowo pochodzi od starogermańskich "ode" - szczęście oraz "baren" - dawaæ. Powszechnie mówi się, że bocian przynosił z zaświatów niemowlęta by je pozostawiaæ w zagonach kapusty. W niektórych rejonach wierzono, że dni panny na wydaniu były policzone jeśli wiosną nieopatrznie dostrzegła na niebie pierwszego bociana. Jego gniazdo miało chroniæ dom przed uderzeniem pioruna. W rzeczywistości było odwrotnie. Z czasem większośæ gniazd znalazła się na wyniesionych platformach, ściętych w połowie drzewach, słupach lub nieczynnych kominach. Mimo to do siedmiu procent piskląt ginie na nich od uderzeń pioruna.
bocz_3 Nie zawsze i wszędzie bociany kojarzono ze szczęściem. Po podbiciu Grecji przez Imperium Otomańskie i objęciu tych ptaków całkowitą ochroną, Grecy systematycznie niszczyli bocianie gniazda. W Patras, Atenach czy Pireusie uznawano je za symbol zniewolenia. Muzułmanie darzą je szacunkiem i do dziś wierzą, że bociany wcielają się w dusze zmarłych, którzy za życia - z różnych względów - nie pielgrzymowali do Mekki. Pielgrzymkę taką, według nich, odbywają więc dusze zmarłych lecąc do świętego dla Muzułmanów miejsca.
Na Ukrainie, po rewolucji bolszewickiej, komunistyczni aktywiści strącali bocianie gniazda z dachów wiejskich domów. Traktowali je jako symbol "wstecznictwa, nędzy i zacofania", które należało zastąpiæ szeroko pojętą "oświatą" czyli edukacją i "postępem" czyli elektryfikacją i telefonizacją! Wydaje się wątpliwe by pozbycie się bocianich gniazd i bocianów miało zasadniczy wpływ na elektryfikację i telefonizację ukraińskiej wsi. Ptaki zaś przetrwały większośæ przeciwieństw losu w tym komunizm i niektóre odmiany "socjalizmu".

Kult bociana we współczesnej Polsce

bocz_4 Od kilku lat do Bałtowic na Lubelszczyźnie przylatuje wiosną ten sam bocian-zwiadowca. Miejscowe koło ornitologiczne może wówczas obwieściæ początek wiosny. Słowa rzecznika podchwytują media. Mówią o bocianach w radiu i telewizji oraz piszą o nich w gazetach. Boæki nie zwiastują jednak wiosny kalendarzowej ani astronomicznej, tylko normalną porę roku, w której robi się ciepło, żaby kumkają w stawach lub w pełnych wody rowach a przyroda powraca w pełni do życia. Bałtowicki zwiadowca zawitał w tym roku do Polski dosyæ wcześnie. Przyleciał 9 marca. Po nim, za jakieś dwa tygodnie powinna przylecieæ zasadnicza grupa bocianów nie tylko na Lubelszczyznę ale także do innych "bocianich" rejonów kraju. Pierwszy bocian przyleciał kiedyś do Bałtowic już 4 marca i o mało nie zginął ponieważ nadciągnęły jeszcze spore przymrozki. Przeżył, ponieważ miejscowa ludnośæ go dokarmiała. Ornitolodzy od lat prowadzą akcję edukacyjną jak dopomagaæ ptakom lub je ratowaæ. Przede wszystkim informują, że bociany są mięsożerne, więc nie jedzą gotowanego makaronu, ziemniaków, ryżu ani kaszy. Najlepiej karmiæ je kawałkami drobiu, złapanymi w pułapce myszami, owadami. Problem w tym, że bocian by przeżyæ powinien zjeśæ około kilograma mięsa dziennie! Wbrew przekonaniu bociany nie żywią się żabami chociaż nimi nie gardzą w przypadku braku innego pożywienia. Wolą chrząszcze, koniki polne, myszy, pisklęta a nawet małe zajączki.
bocz_5 Bocian, w polskich kronikach ludowych symbolizuje nie tylko nadejście wiosny ale także pomyślny rok, jeśli zdecyduje się wróciæ do tego samego gniazda. Co ciekawe, bocianie pary zawierają związki na całe życie ale nie koniecznie powracają do tego samego gniazda. Jest raczej odwrotnie. To samiec przylatuje jako pierwszy i "zabezpiecza" jakieś upatrzone gniazdo. Toczy o nie walkę z innymi samcami. Walka może przeciągaæ się do paru tygodni. Jeśli jeden z partnerów ginie, drugi pozostaje do końca życia samotny. Stara się przy tym powracaæ do tego samego gniazda, reperowaæ je i ochraniaæ. Ornitolodzy mówią, że wciąż klekocze i czeka na przybycie swojej wybranki, mimo iż zapewne wie, że to nie nastąpi.
Samica znosi pod koniec kwietnia od trzech do czterech jaj, które partnerzy wysiadują na zmianę. Pisklęta wykluwają się po miesiącu. Młode, gdy dorosną, uczą się lataæ i najpóźniej pod koniec sierpnia lub na początku września opuszczają gniazdo.
bocz_7 Polskie bociany nazywa się potocznie boækami. Gospodarze nadają im także często imiona: Wojtek, Kuba lub Kajtek. Na całym świecie bocianów białych, czyli L. Ciconia ciconia pozostało nie więcej niż 160,000 par. Ich liczbę w Polsce ocenia się na blisko 40,000 par. Niestety, z roku na rok na skutek niszczenia środowiska naturalnego, jest ich coraz mniej. Giną okaleczone po zderzeniu z przewodami elektrycznymi lub po zjedzeniu skażonej karmy. Rzadziej tracą życie bezpośrednio z rąk człowieka mimo, że są pod ścisłą ochroną. W popularnych magazynach mówi się, że "co czwarty bocian biały jest Polakiem". Jest to stwierdzenie o tyle prawdziwe, że bociany nie zmieniają krajów w których spędzają lato i wychowują potomstwo. Przylatują stale w ten sam rejon. Jeśli nie przylecą to prawdopodobnie zginęły w drodze bądź pozostały w Południowej Afryce, Indiach w środkowej Afryce lub w dorzeczu Błękitnego Nilu nie mając sił do dalszej podróży.

Obserwacja bocianów

bocz_8 Na ziemiach polskich bociany obserwowano od zawsze. Pierwszą akcję ich policzenia zainicjowano w roku 1876 w Galicji. Brały w niej udział szkoły pod nadzorem nauczyli biologii. Ci urządzali wycieczki w celu liczenia bocianich gniazd wraz z opisem: kiedy pojawiły się w tym rejonie oraz ile ich zazwyczaj jest. We współczesnych czasach liczeniem gniazd zajmują się koła Towarzystwa Miłośników Przyrody i kółka ornitologiczne. W kraju działa Polskie Towarzystwo Przyjaciół przyrody "pro Natura", które nadzoruje program ochrony bociana białego.
Zagęszczenie bocianich par nie jest w Polsce, ze zrozumiałych przyczyn, równomierne. Najmniej występuje ich w województwach: dolnośląskim i opolskim a najwięcej na Warmii i Mazurach, Kujawach, na Lubelszczyźnie wzdłuż Bugu oraz w Lubuskim w dorzeczu Odry. W roku 2006 województwo dolnośląskie mogło poszczyciæ się niespełna 4,5 pary na 100 kilometrów kwadratowych a podlaskie aż 44,5 pary na 100 km kwadratowych.
bocz_10 Od paru lat w miejscowości Przygodzice w dolinie Baryczy, w odległości paru kilometrów na południe od Ostrowa Wielkopolskiego, obserwacji bocianiego gniazda dokonuje się przy pomocy komputerowej kamerki zainstalowanej na wysięgniku w pobliżu gniazda, Dzięki temu ptaki są na stałym "podglądzie" a obraz (a także dźwięk zbierany przez mikrofon) można przez Internet śledziæ i odbieraæ na całym świecie. Bocianiej parze w Przygodzicach nadano imiona: "Dziedzic" i "Przygoda". Ptaki przylatują na wiosnę i od razu stają się wielką miejscową atrakcją. Ich życie można obserwowaæ w Internecie w innych rejonach świata. W ubiegłym roku na serwerze goszczącym obraz gniazda zanotowano wejścia Internautów nie tylko ze Stanów Zjednoczonych, Kanady czy Australii, ale także wielu innych krajów na wszystkich kontynentach. Kamerki dla obserwacji bocianów umieszczono także w sześciu punktach w innych województwach.
Bociany w Przygodzicach można obserwowaæ pod internetowym adresem --- www.bociany.ec.pl ---- zaś adresy innych obrazów z gniazdami są dostępne na stronie --- www.bocianyonline.pl/kamery.html

 

Chris M. Klimiuk