| Zanussi między „Avatarem”, a „Matrixem” |
| czwartek, 25 lutego 2010 21:02 |
|
... trzeba było wojny, by zrozumieć: „Chciałbym się przebić do innego człowieka, przyjąć jego punkt widzenia i wrażliwość świata, ale jednocześnie nie narzucać mu się i nie posiąść go” - mówił o sobie Krzysztof Zanussi, ur. 17 06.1939 r., reżyser i scenarzysta filmowy.Studiował fizykę na UW i filozofię na UJ oraz reżyserię w PWSTiF w Łodzi. Najświetniejszy okres twórczości tego znanego reżysera to lata 70., kiedy powstały jego najlepsze filmy: "Struktura kryształu" (1969), "Życie rodzinne" (1971), "Barwy ochronne" (1976), a także "Życie jako śmiertelna choroba przenoszona drogą płciową" (2000). Móc wybierać - mądrością życia Nie jest tylko teoretykiem i myślicielem, jest przede wszystkim pragmatykiem, racjonalistą, zna doskonale życie i jego niuanse. Zycie pełne jest wyborów według Zanussiego i nic na świecie tak naprawdę zasadniczo się nie zmienia. Jedynie okoliczności przybierają inny kształt, a wybory zostają te same przez dziesięciolecia. Kto nie wybiera, ten nie żyje - konstatuje filmowiec - nie można być wolnym i nie wybierać. Wolnym być, to znaczy dobrze wybrać, na tym polega mądrość życia. Wybór jest darem dla Zanussiego. Tymczasem ludzie plączą wolność z wyborem. Dopóki czlowiek nie wybrał, to wydaje mu sie, że jest wolny. To tylko złudzenie, omam, natomiast dokonanie dobrego wyboru równoznaczne jest z wolnością. Ucieczka przed wyborem to stanie w miejscu. Studenci nie kończą studiów, zakochani nie pobrają się, to tylko nieliczne przykłady podawane przez przedstawiciela kina moralnego niepokoju. Tymczasem wolność to decydowanie, a nie odwlekanie decyzji. Bohater filmów wielkiego scenarzysty Jaki jest bohater Zanussiego? To postać wykreowana specyficznie - człowiek postawiony zwykle przed wyborem między wartościami a pokusą ich odrzucenia. Często moralna wrażliwość jest probierzem w zetknięciu z praktyką życiową. Potrzeba sprawiedliwości to nieodzowny motyw wielu filmów Zanussiego, bowiem sprawiedliwość ma wymiar metafizyczny, to ona przywraca przecież wiarę w porządek świata, który ciągle upada. Religia w życiu Zanussiego Jak rolę odgrywa religia w jego życiu, w jego dorobku twórczym? Sam siebie przedstawia jako przedstawiciela ortodoksyjnego katolicyzmu, którego nikt nie byłby w stanie przekonać do słuszności innej religii. To kulltura judeo-chrześcijańska przyczyniła się do uformowania europejskiego dobrobytu, w którym obecnie żyjemy.
Zanussiego interesuje religia mistyków - ludzi, dla których była ona sprawą węzłową. Oni obcowali z tajemnicą. To jest tak, jak w nauce, po prostu religijność oznacza dla reżysera świadomość niewiadomej. U wielu przedstawicieli kościoła, np. u Matki Teresy z Kalkuty, która całymi latami miała poczucie, że Bóg ją opuścił, dominuje owa świadomość niewiadomej. „Avatar” versus „Matrix” Dzisiaj kultura dostępna jest dla każdego, jest tzw. kulturą masową, w odróżnieniu do kultury elitarnej, która dominowała przez stulecia. Przyczyn takiego biegu wydarzeń należy upatrywać w niesamowitym rozwoju techniki. „Avatar” i „Matrix” to dwie niepowtarzalne, a jednocześnie bardzo różne pozycje filmowej techniki wirtualnej. Avatar to postać nierealna albo graficzny odpowiednik realnej postaci w świecie wirtualnym. Znaczenie słowa sanskryckiego Avatara ozn. „zejście“, co tłumaczy się jako zejście bóstwa w sfery ziemskie. W hinduizmie używa się go głównie na ozn. inkarnacji Wiszny. Tragiczna wyniosłość ludzi i omylność postępu technicznego to humanistyczne przesłanie obleczone w ramy filmu „Avatar” Jamesa Camerona. Film sam w sobie nie mógł być technologicznie już bardziej postępowy. Obrazy, kolory, pomysły i 3-D sformowane zostały do jednej całości tak, że granice możliwości filmowych jeszcze raz osiągnęły niebagatelne rozmiary. Wg Zanussiego na takie odtworzenie świata nie można się zgodzić, tworzeniu nadprzyrodzonych jednostek będzie zawsze przeciwstawna idea o wyższości istoty, która uformowała naszą tożsamość.
Natomiast filmowy obraz „Matrixa” zawiera wiele odniesień filozoficznych i religijnych, m.in. słynną, platońską przypowieść o jaskini, która jest zawarta w jego dialogu pt. "Państwo". Łączy w sobie elementy stylu japońskiej animacji, komiksu oraz elementy cyberpunkowe. Istnieją tu dwa światy: pierwszy to świat, w którym żyjemy na co dzień, drugi zaś to ten, który znajduje się tuż obok. Jeden jest snem, drugi to Matrix. Jedno jest pewne, produkcja braci Wachowskich jest zmyślnie skonstruowaną popkulturalną hybrydą. Zawarli oni tutaj esencję elementów, które tworzą film jednocześnie łatwo przyswajalnym dla zwykłych szarych ludzi, jak i fascynatów gatunku. Stąd niedaleko już do popkultury i zawrotnych sum z produkcji filmowej. Wg autora „Serca na dłoni” z takim rodzajem popkultury można się zgodzić, taka popkultura jest do przyjęcia. Wtedy życie ma sens... W filmie „Serce na dłoni”, reżyser poddaje krytyce dekonstrukcję i postmodernizm, które zakładają, że dobro i zło nie tyle nie istnieją, co są relatywne. Rzecznicy tej teorii powiadają, że nie istnieją żadne obiektywne prawdy zewnętrzne, ani nie można uzasadnić żadnego obiektywnego systemu wartości moralnych, ponieważ każde społeczeństwo tworzy własne kodeksy powstające w interesie tych samych opresyjnych sił społecznych. Znakomity reżyser nie toleruje postmodernistów, on wierzy w dobro i zło, jednocześnie jest przekonany, że zawsze istnieje jakaś niepewność i nikt nie ma monopolu na wiedzę, co jest dobre, a co złe. Zanussi zakłada istnienie sfery duchowej, bez niej świat byłby marny i tragiczny. Kim jest Doda dla Zanussiego? W filmie „Serce na dłoni”, jedną z ról grała Doda (Dorota Rabczewska). Krytycy filmowi twierdzą, iż błędem było zatrudnienie w „Sercu na dłoni” Dody. Wydaje się zresztą, że reżyser i producent filmu sporządzili z nią coś na kształt umowy barterowej. Doda jest polską przedstawicielką popkultury, ikoną wulgarności. Wybitny twórca dał jej możliwość wypełnienia aktorskich ambicji, a w zamian dostał reklamową dźwignię filmu. Tematyka dzieł autora „Rewizyty” Oprócz dominujących w filmach tego reżysera tematów takich jak wolność i zniewolenie, moralne wybory, związki ludzkiego losu z Absolutem pojawia się w nich często motyw śmierci. Scenarzysta chce swoją twórczością wręcz uświadamiać o konieczności umierania, bohaterowie często przechodzą z jednej płaszczyzny na drugą. Wymiar egzystencjalny jest stale obecny w tle filmowym Zanussiego. Nie jest rozwiązaniem odwracanie się w tył, roztrząsanie dawnych bolączek, czasem warto nie myśleć zbyt wiele i iść do przodu. Myśliciel wyczuwa u współczesnych młodych ludzi niepokojące myślenie, że życie jest nic nie warte - najlepiej się po prostu z niego wypisać. Bezmiar dezaprobaty dla świata jest widoczny na szeroką skalę. Często wielkie pieniądze, mieszkania nie przynoszą satysfakcji. Zycie staje się niewygodne, noce spędza się w klubach, dokucza samotność, goni się za modą, która wymyka się z rąk. Niejednokrotnie kończy się to ucieczką na „bezludną wyspę”, czyli odwracaniem się plecami do świata. Z życia wypisać się nie można, należy jakoś ułożyć sobie relacje z otaczającą nas rzeczywistością, za punkt wyjścia przyjmując godność, integralność. „Nie opłaca się żyć przyzwoicie, ale warto, bo warto to jest odniesienie do wartości”- jak konstatuje profesor Bartoszewski.
Renata Jurkiewicz |